WAŻNE: Ćw. 7 Trening A (podciąganie obciążenia wzdłuż tułowia)- 6kgx2
Ćw. 5 (wznosy z opadu)w obwodzie II i III powinno być 7,5kgx15
Ukończenie Treningu B dało mi wiele radości. Chodziłam po domu i opowiadałam wszystkim, jaki to ze mnie koks ;D Wykroki przestały być takie fajne,ale mimo wszystko czułam się świetnie (nawet z lekkimi zakwasami na drugi dzień). Najśmieszniejszym momentem bylo jak w pewnej chwili pomiędzy ćwiczeniami wzięłam szklankę z wodą,ale straciłam czucie w ręce i w jednej chwili połowa wody znalazła się na mnie. Przynajmniej było mi troszkę chłodniej^^
Jeśli chodzi o Trening A -masakra. Zresztą widać to przy trzecim obwodzie - końcówka była miażdżąca, do rozciągania musiałam się zmusić i było mi niedobrze. Po treningu musiałam się położyć. Nie było fajnie i byłam zbyt zmęczona, żeby czuć cokolwiek oprócz chęci śmierci. Ale dałam radę (prawie) i teraz doszłam już do siebie. Jestem dumna z pompek w podporze tyłem - kiedyś były dla mnie męczarnią,ale teraz jakoś wypracowałam sobie technikę, przywykłam do wysiłku,no i jest:D
Wiem, że idę we właściwym kierunku i żałuję, że wcześniej nie zwiększyłam obciążeń.
Oprócz treningów siłowych nie robię nic, próbowałam Jillian,ale mi nie podeszła. ZWOWy zaś były dla mnie zbyt męczące i nie dałam rady. Na razie chcę się skupić na siłowym, nie chcę się zniechęcić.
Jeśli interesuje was rozpoczęcie treningu siłowego lub chcialybyście zacząć jakiś trening w domu, np. Jillian, Insanity, itd. to zapraszam do Tygryska (tutaj). :) Mnie Tygrysek pomogła i są efekty,bo jestem coraz silniejsza :D (dziękuję )
Pozdrawiam :)
