Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywacja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Wyznacz swoje cele, czyli od czego zacząć?


Aby było mi łatwiej, wyznaczę sobie moje ogólne cele. Powiedzmy, że czas ich realizacji to początek nowego roku, czyli 1 stycznia 2013. Ważne jest też, aby cele były REALNE. 

CELE: 
  1. Schudnąć 15 kg.
  2. Poprawić kondycję ciała, skóry, włosów.
  3. Uzyskać wysoką średnią (dopiero idę na studia także będzie ciężko)
  4. Oszczędzić 500zł.
  5. Przeczytać ok. 20-30 książek (podobno przeciętny Polak czyta 4 książki miesięcznie, ale książki, które ja czytam mają zazwyczaj ok. 400-500stron, więc tyle wystarczy) 
  6. Rozwijać swoje hobby – rysowanie. 
  7. Spędzać czas bardziej aktywnie.
  8. Zrobić szpagat.
  9. Podszkolić angielski
  10. Nauczyć się drugiego języka.  
Oczywiście takie cele należy przemyśleć, wiadomo, że możemy zmienić zdanie, itd.
Zajmijmy się teraz szczegółowo celem pierwszym – schudnąć 15 kg.
Jest to oczywiście luźny cel, tzn. schudnę 14 -ok, schudnę 17 - też się nie obrażę. :) 
Aby to osiągnąć muszę wykonać pomniejsze cele:

  1. Pić 1,5 litra wody dziennie.
  2. Ograniczenie słodyczy do 1 słodkości w tygodniu, potem całkowita eliminacja.
  3. Zero soli. Zero cukru.
  4. Dużo warzyw, owoców.
  5. Mniej śmieciowych węglowodanów, umiarkowana ilość białka.
  6. Realizować plan treningowy.
  7. Cardio 4x w tygodniu.
  8. Ważenie co miesiąc.
  9. Pomiary co 2 tygodnie.
  10. Regularność posiłków (5 dziennie)
  11. Podejmować wyzwania.
  12.  Pić herbaty zielone, czerwone, białe.
  13. Pokonać lenia ;D
  14. Być pozytywnie nastawioną i zmobilizowaną!

Moja historia odchudzania jest długa niczym 100 rolek papieru toaletowego. Wszelkie moje próby kończyły się efektem jojo i rozregulowanym metabolizmem z czym walczę do dziś, dlatego bardzo wolno spadają mi kilogramy. Do tego wszystkiego dorzucę jeszcze pro anę, która na szczęście nie usidliła mnie do końca, aczkolwiek wciąż siedzi gdzieś w głowie i co jakiś czas się uwalnia, aby mnie podręczyć psychicznie, choć teraz sobie z tym radzę i nie poddają się pokusie powrotu do przeszłości. Póki co, zdrowie stawiam na pierwszym miejscu i cieszy mnie to bardzo. Powiem wam, że jest to bardziej opłacalne niż kombinowanie i unikanie działania i wysiłku. 

A wy? Macie jakieś cele? Zapuścić włosy, schudnąć, zacząć biegać, nauczyć się grać na gitarze? Jestem ciekawa, bo może znajdzie się coś, co będę mogła od was podpatrzeć :D 

Początek


Codziennie kładziemy się z myślą ‘a może coś by zmienić w swoim życiu?’, co roku robimy niezliczoną ilość postanowień, wprowadzamy krótkotrwałe zmiany. Chcemy, ale nie potrafimy. Dlaczego tak się dzieje? Czemu innym się udaje, a nam nie? W końcu porzucamy wszystko i wracamy do starych nawyków. Marnujemy czas oglądając telewizję, zajadając smakołyki i siedząc na facebooku lub kwejku. Czy naprawdę takiego życia chcemy? Jeśli twoja odpowiedź brzmi NIE, to dobrze, że tu jesteś, ponieważ zgadzam się z tobą i również chcę to zmienić. Od dziś, od teraz. Bo przecież razem zawsze raźniej, prawda? Zaczynajmy! 

Jaki jest nasz cel?
Zmiana nawyków, making life better, bycie szczęśliwym. Są to bardzo ogólne cele, ponieważ każdy z nas ma własne plany, marzenia czy choćby definicję szczęścia. Nie potrafimy jednak działać i to nasza wada. Przeczytałam kiedyś w jakimś poradniku, że trzeba zacząć od małych rzeczy, aby spełnić wielkie marzenia. Niby banalne i oczywiste, ale teraz odpowiedz sobie na pytanie: Gdzie widzisz siebie za 20 lat? Co chcesz osiągnąć? 
Już? To teraz zastanów się, co zrobiłaś, aby zbliżyć się do tego celu? Ok, brzmi to trochę abstrakcyjnie, więc pokażmy to na prostym przykładzie. 
Cel: Za 20 lat chcę mieć ładne, spore mieszkanie.
Co muszę zrobić, aby to osiągnąć? Rozłóżmy wszystko na czynniki pierwsze:
Aby mieć ładne i duże mieszkanie muszę mieć pieniądze, aby je kupić i urządzić. Aby mieć pieniądze muszę mieć dobrą pracę. Aby mieć dobrą pracę, muszę ją zdobyć dzięki doświadczeniu i dyplomowi. Aby zdobyć dyplom i doświadczenie muszę dobrze się uczyć i iść na praktyki lub coś w tym stylu. Przydałoby się też stypendium za wyniki w nauce. Aby to zdobyć muszę mieć wysoką średnią. Aby mieć wysoką średnią muszę zdobyć dobre oceny. Aby zdobyć dobre oceny z sesji, muszę się uczyć systematycznie, tzn. codziennie. I tak dochodzimy do dzisiaj. Czyli, aby mieć ładne, spore mieszkanie muszę JUŻ DZISIAJ nauczyć się tego,co chciałam odłożyć na potem. Czy teraz mniej więcej rozumiecie o co mi chodzi? Tak samo jest z innymi rzeczami: odchudzaniem, byciem bardziej oczytaną, zdobyciem nowych przyjaciół czy podróżowaniem. 


No dobrze, koniec z teorią, czas na praktykę! :D